strzel_ba

Gaspar: Po pierwsze: mówiąc o aneksie miałam na myśli poszerzenie strony Zapożyczenia, a nie Księgi gości:). Po drugie: link do rady językowej jest na stronie Linki i ja też tam byłam. Sama przychylam się do łaskawego stanowiska rady i będę łaskawa "pod warunkiem że się je stosuje świadomie (czyli poprawnie)".

czwartek, 29, marzec 2007 23:22
gaspar

I znów zawracam głowę ;)

Kiedyś spieraliśmy się o pisownię nie z imiesłowami (jeśli to nie z Panią to przepraszam, ale jestem prawie pewien, że się nie mylę). Znalazłem coś takiego: http://www.rjp.pl/?mod=oip&type=inne&id=214&letter= i - proszę wybaczyć - ale będę pisał po swojemu :)

czwartek, 29, marzec 2007 22:39
Cichy Kojot

witam, jestem jednym z tegorocznych dwunastkowych maturzystów, jednak nie Pani uczniem (na ustnej maturze też nie jest Pani w "mojej" komisji, więc podejrzenia o lizusostwo trzeba wykluczyć ;) ). i muszę przyznać, że po przejrzeniu strony (jak na razie przyznaję, że dość pobieżnie) żałuję. pozwoliła mi się ona upewnić, że jest nauczycielką potrafiącą zainteresować swoim przedmiotem, a przyznaję, że orłem to ja z polskiego nie jestem i nigdy być nie zamierzałem ;) jednak czytać książki bardzo lubię, więc czekam na więcej ich recenzji (opinii). pozdrawiam i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zostanę przez Panią zbesztany za wpychanie się w kolejkę do naszego sklepiku ;)

czwartek, 29, marzec 2007 22:24
gaspar

Jednak aneks 2 będzie wcześniej z racji kilku nowych szybkich pomysłów :)

- awionetka (samolot sportowy)

- parkiet (posadzka ułożona z wymiarowych klepek drewnianych)

- suterena (także suteryna; piwnica lub mieszkanie znajdujące się pod ziemią)

- żakiet (taka damska marynarka...)

- order (przyznawany honorowo medal)

- kurtyzana (wiadomo)

- pluton (jednostka w strukturze wojska)

- brygada (oddział skupiający bataliony)

- batalion (pododdział zrzeszający kompanie)

- kompania (mała jedn. strukt. wojska)

- kordon (szyk wojsk. polegający na ustawieniu oddziału w szpaler)

- banderola (opaska z papieru naklejana na opakowanie świadcząca o dopuszczeniu do obrotu)

- pasażer (osoba poruszająca się pojazdem mechanicznym nie prowadząc go)

- bas bleu (pogardliwie o uczonej kobiecie zaniedbującej obowiązki domowe)

- pasjans (gra karciana jednoosobowa)

- inżynier (specjalista w jakiejś dziedzinie ścisłej)

- Żandarm (funkcjonariusz wojskowy doborowej jednostki)

- żurnal (czasopismo o modzie)

- żurnalista (dziennikarz, przest.)

- kornet (nakrycie głowy zakonnicy o ile pamiętam)

- abażur (materiałowe nakrycie osłaniające żarówkę)

czwartek, 29, marzec 2007 21:45
gaspar

un ordinateur :)))

 

Aneksu część pierwsza:

- "C’est la vie!" (Poniedzielski utworzył kiedyś rzeczownik "selawizm" ;) (dosł. oto życie; pol. 1) podkreślenie naturalności lub typowości sytuacji lub też podkreślenie trudnego położenia, 2) wyraz zachwytu nad urodą życia)

- moje ulubione dwa: kuszetka (wagon z miejscami do leżenia o niskim standardzie; ros. plackartnyj) i bilet (mandat upoważniający do wstępu lub przejazdu wydawany za opłatą) :)

- poste restante (rodzaj przesyłki doręczanej do wskazanego urzędu poczty)

- (nieużywane potocznie, ale pozostały w - także oficjalnym - języku poczty, wszak francuski jest międzynarodowym językiem poczty podobnież) recomendante (polecony, o liście) (chyba dobrze napisałem?) i par avion (poczta lotn.) :)

- verte’ (zapisane także na odwrocie)

- omlet (danie z jajek, mąki i t. p. smażone na tłuszczu)

- szampan (wino musujące, produkt regionalny)

- prowincja (ale tu sobie głowy uciąć nie dam; jedn. terytorialna)

- foyer (korytarz obok głównej sali widowiskowej lub salka koło niej)

- parcours (to jest część toru wyścigów konnych, nie znam się na tym, więc nie wiem która)

- parować (w sporcie lub na argumenty)

- finanse (środki; ekon.)

- passe - partout (stały bilet wstępu lub ozdobna ramka wokół zdjęcia)

- carte blanche (zezwolenie na nieograniczone działanie)

- pula (stawka)

- drapować (sukno)

- frakcja (stronnictwo)

 

Tak na szybko, z głowy - czyli z niczego ;) - więc może coś nie tak jak należy. Jutro dołożę część drugą ;)

 

O łacinę czy grekę chyba się nie pokuszę, ale myślę o rosyjskim. No i starocerkiewnosłowiańskim (chciałbym się nauczyć tego języka), ale to wyższa szkoła jazdy :))))

czwartek, 29, marzec 2007 21:17
ordinateur

lekarz kierujący operacją :)

czwartek, 29, marzec 2007 21:02
strzel_ba

Cieszę się, że temat cię zajął. Wymyślaj teraz sobie, ile chcesz. Zrób spis i stwórz aneks do naszej prezentacji. Zapraszam serdecznie. Przecież to oczywiste, że temat nie został wyczerpany. A może tak weźmiesz na tapetę łacinę albo grekę? W wolnej chwili oczywiście:)

I konkurs dla wszystkich: jak jest po francusku ’komputer’?

środa, 28, marzec 2007 22:03
gaspar

o, i jeszcze - niestety coraz modniejszy w pewnych "poważnych" mediach przymiotnik - ekstraordynaryjny ;-)

środa, 28, marzec 2007 20:50
gaspar

Oczywiście przestawiłem się na "francuskie" myślenie i i po polsku narobiłem błędów. Jasne, bonżurka męska, peniuar damski ;-) Zresztą obydwa mają francuski korzeń, nieprawdaż? 

 

Wpadłem jeszcze na dwa fajne - bulwar (używane na pewno częściej niż haute couture czy buduar...; zresztą podobne znaczeniowo promenada też brzmi z francuska) i puenta (pointa) - to chyba od le point, tak na oko? (ale może ma łaciński źródłosłów)

środa, 28, marzec 2007 20:47
strzel_ba

I bonżurka, i tużurek to okrycia męskie, Gaspar. Bonżurka to taki krótki, marynarkowy szlafroczek, tużurek - codzienny długi, dwurzędowy surdut. Słowa już raczej archaiczne. Jeśli je znasz, to zapewne czytywałeś literaturę wielkiego realizmu (XIX w.). O tête-à-tête akurat nie pomyślałyśmy, przytłoczone błędnym użyciem vis-à-vis. A w peniuarze, faktycznie, zabawnie byś wyglądał:)))

środa, 28, marzec 2007 18:37
gaspar

Jeszcze jedno mi do głowy przyszło :)

Obejrzałem właśnie prezentację dot. języka francuskiego i zapożyczeń z tegoż i... odkryłem z żalem, że nie ma tam słów, które jako pierwsze skojarzyły mi się z tematem! :) Chodzi mi o słowo bonżurka (może nie używam za często, nie praktykuję - wszak to kobiece; jednakże w peniuarze też nie chadzam ;) ) i o wyrażenie tête-à-tête - które, jak mi się wydaje, jest jednym z najczęściej używanych zapożyczeń francuskich. 

 

Ot, zawracam głowę - nie da się zaprzeczyć ;-)

 

Zapaść w sen zimowy bynajmniej nie mogę, gdyż mamy jutro dwie godziny! :)

środa, 28, marzec 2007 17:55
strzel_ba

Gaspar! Pytanie nie brzmi: Czy to zrobić? ani: Jak to zrobić? tylko: Kiedy? Odpowiedź: za trzy, cztery dni. W międzyczasie możesz zapaść w sen zimowy albo czytać, co tam masz pod ręką:)

środa, 28, marzec 2007 17:36
gaspar

Heh chyba jestem ekscentrykiem - jestem maturzystą, a najbardziej liczy się dla mnie Czytelnia. Za Różyckiego oczywiście się zabiorę, tylko chwilowo mam kolejkę książek do czytania i za "Stacje" zabiorę się za 2-3 tygodnie ;-)

 

Co do stronki z aktualizacjami - po prostu trudno (nic nie poradzę, że wolałbym użyć słowa "ciężko" - wszak nic w tym trudnego, jedynie karkołomnego - ale zostałbym zbity ;) ) przeglądać każdego dnia wszystkie działy w poszukiwaniu nowości. Jako ignorant nie jestem zainteresowany biurokracją maturalną (dokumenty) - zaglądam tu więc nie po to, by wydrukować coś, co chwilowo potrzebuję (potrzebuję?) - a dla rozrywki intelektualnej, zatem interesuje mnie właśnie CO zostało ostatnio dodane, CO nowego można przeczytać i obejrzeć. :-) A to chyba nietrudne, nie chodzi przecież o skomplikowaną machinę samowytłuszczającą nowe elementy czy też oznaczającą je w Bóg-jeden-wie-jaki-sposób, wystarczyłaby prosta podstrona "Nowości" z linkami do odnowionych podstron i datami odnowienia, mająca swoją pozycję w menu po prawej czy chociażby na dole strony głównopowitalnej. 

 

Z serdecznymi pozdrowieniami, 

kf

środa, 28, marzec 2007 16:28
strzel_ba

Witaj saicorst! Tu jestem po prostu strzel_ba. Akceptuję reguły sieci, te rozsądne. Ale np. piszę ogonki (znaki diakrytyczne).

wtorek, 27, marzec 2007 22:05
strzel_ba

Ciekawe, dlaczego sami maturzyści:)))))))) Faktem jest, że zaczęłam od treści najważniejszych właśnie dla nich. Mam nadzieję, że mnie/stronki/literatury/filozofii/kultury/duszy (niepotrzebne skreślić) nie opuścicie POTEM. Zapowiadam komentarze w odcinkach, czyli blog. Piotrek nad przyłączeniem pracuje, ja się waham, czy pisać blog belfrowi wypada.

wtorek, 27, marzec 2007 21:51
feniksA

Wpadłam i dziś, ale tylko na chwilkę... Uczę się polskiego:) Widzę, że w księdze gęsto się zrobiło. I sami maturzyści:)

wtorek, 27, marzec 2007 21:27
saicorst

Fajna sprawa :) szkoda że my trzecioklasiści już nie będziemy mieli takiego ułatwienia i łatwiejszego kontaktu z Panią profesor"Strzel_ba" :) fajne fajne naprawdę fajne świetny pomysł

wtorek, 27, marzec 2007 20:55
strzel_ba

Do FeniksA: To nie moja wina, że tak późno. Byłam gotowa już prawie od listopada. Złóżmy to na karb "okoliczności obiektywnych". Teraz wespół odrobimy straty moralne; trzymaj się:)

wtorek, 27, marzec 2007 19:47
strzel_ba

Kronikarzu! Natychmiast poproszę o zeznania na temat owej serii. Po angielsku nie poczytam (kiedyś znałam francuski), ale to ty zbudujesz recenzję i przedstawisz rzecz światu. Zapraszam! I dzięki, dzięki za ciepłe słowa. Staram się:)

wtorek, 27, marzec 2007 19:37
strzel_ba

Gaspar! Po pierwsze oczywiście, że Różycki dla ciebie jest. Jaka tam jest podróż autobusem opisana!!! No i zajazd za pomocą pociągu też niezgorszy. Po drugie: zamiast strony z aktualizacjami masz moje zapewnienie, że ciągle będzie coś nowego. Na razie jest codziennie. Zobaczymy, popytam Piotra, może coś wymyśli z tą stroną.

wtorek, 27, marzec 2007 19:31
Kronikarz

Jejku jej, czytelnia! Chyba najbardziej przyjemne i po ludzku napisane recenzje jakie czytałem :) Poleciłbym pewną serię książek, ale nie wiem czy powinienem - w sumie niby bardzo, bardzo dobra, ale ja ją słuchałem (sic!) i do tego po angielsku, i coś mi się wydaje że odebrałem ją znacznie lepiej niż ktoś, kto przeczyta ją po polsku.

wtorek, 27, marzec 2007 19:04
gaspar

aha, i przydałaby się podstrona, na której możnaby było sprawdzić co dodano w ostatnich aktualizacjach...

wtorek, 27, marzec 2007 18:54
gaspar

Dla mnie - najważniejszym działem tej strony jest Czytelnia - zatem czekam z niecierpliwością na kolejne recenzje - może zajrzę do którejś z polecanych książek? Na "Dwanaście stacji" już ostrzę sobie zęby - myślę, że trafi w mój gust.

 

Pozdrawiam, 

Kasper Fiszer

wtorek, 27, marzec 2007 18:53
feniksA

Jednak nie tylko rodzina tutaj zajrzała:P Myślę, że stronkę będzie odwiedzało wiele ludzi:) To znaczy dwunastkowiczów. Muszę napisać, że jestem zazdrosna... Tak - zazdrosna... Stronka powstała dopiero teraz (niestety) i młodsi uczniowie będą mogli sobie z niej korzystać;p;p Nie to co my - trzecioklasiści... Jednak myślę, że i tak będę częstym gościem;P Pozdrawiam:P

poniedziałek, 26, marzec 2007 22:09
strzel_ba

Evo! Bez paniki! Wszystko jest pod kontrolą:) Coś tam z tej chybionej inscenizacji wyciągniemy na lekcji powtórzeniowej. Pomimo wszystko - obiecuję. Toż to tekst Partona-Naszego-Ukochanego. Nie damy "Wesela" obszarnikom! (parafraza dla wtajemniczonych)

poniedziałek, 26, marzec 2007 20:56
Powered by JoomVita VitaBook