Jeśli mnie znacie, to wiecie, że do szewskiej pasji doprowadza mnie nieprzytomność ucznia na lekcji i jego tekst: "Nie było na dzisiaj nic zadane". Zawsze jest coś zadane! Przecież nie będę wam na lekcji opowiadać bajek! Musimy rozwiązywać jakieś problemy, dyskutować na jakiś temat... Ale do tych działań trzeba się jakoś przygotować. Najczęściej - coś należy przeczytać w podręczniku, coś sprawdzić w słownikach czy encyklopediach albo po prostu przynieść odpowiednie teksty czy książki.

I teraz z waszą nieprzytomnością zrobimy koniec. (Albo chcemy zrobić, jeśli się uda)

Jeśli tylko starczy mi sił i zapału - poniżej krótko o pracy domowej na jakieś "jutro".