XII LO w Łodzi, szkoła matematyczna, ma za patrona artystę o osobowości renesansowej, wszechstronnej; wielkiego geniusza dramatu, teatru i malarstwa. Ciekawe zestawienie.

To moje ulubione ujęcie Patrona. Dlaczego właśnie to? Bo jest na nim przystojny, to proste. Poza tym ten autoportret ukazuje dwie cechy szczególne: jedna dotyczy samego autora, druga - epoki. Jakie to cechy? Przenikliwe, skupione spojrzenie błękitnych oczu i secesyjna linia roślinna w tle. Patrząc w te oczy, miało się uczucie [...], że oczy te widzą nie tylko to co jest, ale i to, co będzie.” (A. Grzymała - Siedlecki o Wyspiańskim).

 

Moi uczniowie robią co roku prezentacje o Patronie. Tu: do obejrzenia najpiękniejsze:

Prezentacje zawierają mały wycinek twórczości, podstawowe daty i fakty z życia artysty. Ale czy pokażą prawdziwego, z krwi i kości człowieka? Wyspiański nie był jedynie osobowością ciekawą, był osobowością genialną. Taki człowiek często nie jest rozumiany przez otoczenie, zawsze samotny w swym geniuszu, w swym uporze dążenia do idei.

 

Stanisław Wyspiański był:

  • apodyktyczny
  • surowy w sądach
  • bezkompromisowy i krytyczny wobec wszystkich i wszystkiego
  • ogarnięty manią reformowania, ulepszania
  • impulsywny
  • złośliwy, ironiczny
  • rzadko rozmawiał. Albo słuchał (świdrując człowieka tymi swoimi niebieskimi, przenikliwymi oczami), albo monologował.

 

To osobowość wyjątkowa:

  • o renesansowych, wszechstronnych zainteresowaniach
  • o niezwykłej intensywności i żarliwości twórczej
  • o dramatycznym skomplikowaniu wewnętrznym
  • z dystansem wobec życia i rzeczywistości
  • o głębokiej wrażliwości
  • tytan pracowitości
  • w ciągłym konflikcie między dążeniem do swobody twórczej - a imperatywem służby narodowej
  • z wyobraźnią postawioną w stan ciągłej kreacyjnej ekscytacji, gotową do natychmiastowego przełożenia doświadczania świata na arcydzieło

 

Najbardziej z całej bogatej twórczości Patrona kocham jego witraże. Myślę, że właśnie witraż oddaje najlepiej jego osobowość: światło, które Artysta miał w sobie, subtelność i moc zarazem. Absolutnym arcydziełem jest odnowiony i ozdobiony przez Wyspiańskiego witrażami i freskami kościół Franciszkanów w Krakowie: realizuje koncepcję całościową. Freski oddają ideę franciszkanizmu jako wiary radosnej i prostej, bliskiej człowiekowi. Znajdziecie tam polne fiołki, maki, margarytki, osty i irysy. Miała być jeszcze Matka Boska - jako bosa chłopka, ale ojcowie kościółka się nie zgodzili. Witraże natomiast - przedstawiają świętych i żywioły. (Symboliczne zestawienie, prawda?) Są syntezą tendencji artystycznych epoki. Żywioły utrzymane są w pewnych tonacjach, jakby w filtrze kolorystycznym (tak jak malarstwo impresjonistyczne), witraże ze świętymi w absydzie i witraż Stań się! w nawie głównej - tchną dramatyzmem, ekspresją. Obejrzyjcie koniecznie - najlepiej w realu, bo nie da się ich opisać, a już zupełnie - sfotografować.

 

W roku jubileuszu Patrona byliśmy na premierze "Wesela" w Teatrze Nowym, mieliśmy szkolny spektakl. Jak co roku - tworzyliśmy własne prezentacje o Jego życiu, twórczości, epoce (linki na górze strony). Zwiedziliśmy też za pomocą strony internetowej okolicznościową wystawę w Muzeum Narodowym, poświęconą Artyście. W sieci, na szczęście, pewne wydarzenia trwają dłużej, sprzyjają zachowaniu ich w pamięci.

http://www.wyspianski.mnw.art.pl

Na koniec poetyckie memento od Patrona - dla Was:

 

Bądź jak meteor, jak błyskańce,
Które pociska Zeus i Bóg,
Bądź jak te gwiazdy-opętańce,
Co same swych szukają dróg.