Psalm o powrocie

 

I wróci Odys wróci do Itaki
od żywej kości dech mieczem odetnie
policzy owce i na niebie ptaki
siądzie i morze zamiast niego westchnie

A po tym morzu czerwonym jak wino
ślepca spod Troi wiodą białe żagle
Zmarli aż do nas z jego pieśni płyną
podobni do mnie i do ciebie nagle

Od zmarłych dzieli nas zwierciadło tarczy
Stojąc przed tarczą rozczesują włosy 
kobiety nasze Obok nich pies warczy
na hełm z którego wyciągamy losy 

Kobiety nasze To im zwiastowano
syna w kapliczce obok każdej drogi
Odchodzą chłopcy z karabinem rano
całując starcom poranione nogi 

I wróci Odys wróci do Itaki
spod jego dłoni szare drzewko tryśnie 
O tym nam mówią na niebiosach znaki
i w zżółkłe księgi spadające liście